Teleprompter do nagrywania filmów — czy warto?
Teleprompter to najprostszy sposób, żeby nagrać coś szybko i nie zgubić wątku. Tekst jedzie po szybce ustawionej przed obiektywem, a Ty patrzysz prosto w kamerę i mówisz — bez zerkania na kartkę i bez dziesiątej powtórki.
Ile trzeba wydać
Mniej, niż się wydaje. Teleprompter Ulanzi RT02 za 227 zł to szybka i uchwyt na telefon — do czytania własnego tekstu tyle wystarcza, a telefon i tak masz.
Elgato Prompter za 901 zł to już własny ekran, który stawiasz przed kamerką albo aparatem. Wygodniejszy, jeżeli nagrywasz codziennie i nie chcesz co nagranie rozkładać telefonu.
Jak z niego korzystać, żeby nie było widać
Odsuń kamerę. Im dalej stoisz od promptera, tym mniej widać, że czytasz — z bliska oczy wyraźnie skaczą po linijkach.
Pisz tak, jak mówisz. Tekst pisany do czytania oczami brzmi sztywno, kiedy się go wypowie. Krótkie zdania, zwykłe słowa.
Nie czytaj wszystkiego. Najlepiej działa punktowy plan i pierwsze zdanie każdej części — resztę mówisz swobodnie.
Pytania
Czy widać, że czytam z promptera?
Przy dobrym ustawieniu nie. Odsuń kamerę od siebie i pisz tekst tak, jak mówisz — to dwie rzeczy, które robią całą różnicę.
Czy wystarczy telefon zamiast promptera?
Do samego czytania tak: prosty prompter z uchwytem na telefon kosztuje około 230 zł. Osobny ekran ma sens, kiedy nagrywasz regularnie.
Czy prompter pasuje do każdego aparatu?
Sprawdź przede wszystkim udźwig i średnicę obiektywu. Prompter musi objąć przód obiektywu, żeby w kadrze nie było widać ramki szybki.