Jaki obiektyw do nagrywania filmów?
Najczęstszy błąd przy kupowaniu sprzętu do filmu: ludzie dopłacają do korpusu, zamiast do szkła. Obiektyw decyduje o tym, jak film wygląda — czy tło jest ładnie rozmyte, czy obraz jest ostry przy słabszym świetle i czy w ogóle mieścisz się w kadrze w swoim pokoju.
Najpierw zmierz pokój
To brzmi banalnie, ale w małym pomieszczeniu wybór zaczyna się od odległości. Jeżeli masz dwa metry od aparatu do siebie, standardowy zoom pokaże Ci zbliżenie na twarz i nic więcej. Wtedy potrzebujesz szerokiego szkła, na przykład Tamron 11-20 mm albo stałki Sigma 16 mm.
Stałka czy zoom
Stałka ma jedno ustawienie i nic nie kombinujesz. Jest jaśniejsza, więc lepiej radzi sobie przy słabszym świetle i mocniej rozmywa tło. Sigma 16 mm za 1857 zł to najczęstszy pierwszy obiektyw, który polecam do małego pokoju.
Zoom daje swobodę: ten sam obiektyw do gadającej głowy i do pokazania czegoś z bliska. Sigma 18-50 mm f/2.8 za 2133 zł albo Tamron 17-70 mm za 2395 zł to rozsądne pierwsze zoomy — jasne jak na tę klasę i uniwersalne.
Zanim zamówisz
Zrób próbę kadru w swoim pomieszczeniu telefonem: stań tam, gdzie nagrywasz, i sprawdź, ile widać. Łatwiej wtedy ocenić, czy potrzebujesz 16, 24 czy 35 mm, niż zgadywać z tabelki.
Pytania
Jaki obiektyw do małego pokoju?
Szeroki. Przy dwóch metrach od aparatu sensowne jest 11–20 mm albo stałka 16 mm. Standardowy zoom da zbyt ciasny kadr.
Czy jasny obiektyw zastąpi lampę?
Nie. Jaśniejsze szkło pomaga przy słabym świetle, ale nie ustawi światła na twarzy. Lampa i obiektyw robią dwie różne rzeczy.
Stałka czy zoom na start?
Jeżeli nagrywasz w jednym miejscu i w jednym kadrze — stałka, bo jest jaśniejsza i tańsza w tej klasie. Jeżeli zmieniasz ujęcia — zoom.